Karat karatowi nierówny
Dodano:
Cenom kamieni szlachetnych sprzyja kurs złotego
Diamenty i brylanty są doskonałą lokatą kapitału w perspektywie długoterminowej. Nie ulegają dewaluacji, inflacji ani dekapitalizacji. Nie zmieniają właściwości decydujących o ich wartości. Aby jednak inwestycja była udana, trzeba kupować w sprawdzonych miejscach i zwracać uwagę na wszelkie zapisy w certyfikatach dotyczące cech jakościowych.
Nie warto ulegać emocjom, bo jak twierdzi Rafał Pogłodziński, towaroznawca kamieni w firmie jubilerskiej W. Kruk, w wypadku brylantów okazje się nie trafiają. - Okazja oznacza to, że kupujemy coś innego, niż chcieliśmy.
Podstawą wyceny brylantów jest publikowany co miesiąc Rapaport Diamond Report.
- Notowania te śledzę od ponad pięciu lat i ani razu nie zdarzyło się, by ceny spadły. Wręcz przeciwnie - ceny rosną rocznie o kilka procent - mówi Rafał Pogłodziński. Przyznaje jednak, że w Polsce jest odwrotnie, brylanty są u nas tańsze o 30-40 proc. niż przed kilkoma miesiącami. - Rynek hurtowy rośnie, a cenom kamieni szlachetnych w Polsce sprzyja kurs złotego i niższe marże - tłumaczy towaroznawca. - Jeszcze pół roku temu półkaratowy brylant kosztował 10-11 tys. zł, a dzisiaj taki sam można kupić za 6 tys. zł.
Podstawową miarą wielkości brylantu jest karat. Zdaniem Rafała Pogłodzińskiego, kamień tej wielkości jest najlepszą lokatą. - Jeżeli kamień ma dobre parametry, to problemów z jego sprzedażą nie będzie - zapewnia. Podkreśla też, że najdroższe są brylanty szlifowane współcześnie. Stosowany od połowy lat 50. szlif musi mieć 57 faset. Każdy inny, tzw. przejściowy, obniża wartość - tłumaczy.
Wartość kamienia zależy od jego wielkości. A różnice mogą być ogromne. - Ceny rosną nieproporcjonalnie do wielkości. Kamień, który ma 0,29 karata, kosztuje 2 tys. zł, ale o wadze 0,3, czyli minimalnie większy, już 4 tys. zł. Z kolei jeden karat jest wart nie trzy razy tyle, ale 30 tys. zł - twierdzi Rafał Pogłodziński.
Według Rapaporta, prawdziwe brylanty zaczynają się od 0,3 karata. Ich wycena oparta jest o tzw. 4C czyli: carat (masa), clarity (czystość), colour (barwa) i cut (szlif). Różnice np. w barwie są jednak niedostrzegalne gołym okiem.
- Brylant w najlepszej barwie D może być aż 70 proc. droższy od kamienia w barwie J, czyli najsłabszej, mimo że oba mają taką samą wagę i szlif - twierdzi specjalista. Radzi więc kupować kamienie u sprawdzonych sprzedawców, z certyfikatem. Od 2000 r. każdy kamień oznaczony jest też numerem identyfikacyjnym, który jest jednak nie do odnalezienia przez laika.
Według Rapaport Diamond Report, w ciągu ostatnich sześciu lat brylanty zdrożały o jedną trzecią. Zdaniem analityków, cena tych kamieni będzie dalej rosła o co najmniej 5 proc. rocznie. Najlepiej inwestować w kamienie najrzadsze, a więc o wysokiej czystości, barwie i masie od 0,5 do 1 karata, bo ich zasoby maleją. Ceny mniejszych są stabilne ze względu na sporą podaż.
Aktualne wartości brylantów na rynku międzynarodowym podawane są na stronach internetowych firmy De Beers, która kontroluje 95 proc. światowego handlu nimi. W Polsce są publikowane m.in. na internetowej stronie www.a.j.diament.org.
Inwestycja w brylanty nie musi jednak oznaczać tylko kupna kamieni. Można także zainwestować w akcje kopalni. W DI BRE Banku nie ma dolnego progu inwestycji, choć analitycy uważają, że w zależności od rynku warto ją rozpoczynać z sumą od 10 tys. euro lub dolarów. Mniejsze kwoty mogą zjeść prowizje, które zaczynają się od 0,7 proc., ale wynoszą nie mniej niż 70 euro lub dolarów, a dopiero przy większych kwotach są negocjowane.
Jacek Szczepański, odpowiadający za rynki zagraniczne w DI BRE Banku zapewnia, że zainteresowani mogą liczyć na opracowania analityczne zagranicznych partnerów biura. Natomiast w Erste Securities trzeba dysponować równowartością 100 tys. zł w walucie obcej, a prowizje są negocjowane. - Inwestować można nie tylko w akcje, ale także bezpośrednio w surowce, kupując kontrakty terminowe lub opcje na nie - mówi Arkadiusz Jaskólski, szef zespołu rynków zagranicznych w Erste Securities. Wystarczy więc tylko podjąć decyzje, bo ograniczeń nie ma. zz
Statystyka
120 mln karatów - tyle rocznie wydobywa się surowych diamentów, odpowiada to wadze 24 ton
2 mld USD - wynosi roczny koszt wydobycia
7 mld USD - uzyskuje się ze sprzedaży tych kamieni
50 mld USD - tyle zapłacą za kamienie w biżuterii przyszli klienci
Największe giełdy diamentowe
Antwerpsche Diamantkring CV
Bangkok Diamonds and Precious Stones
Beurs Voor Diamanthandel CV
Bharat Diamond Bourse
Borsa Diamanti Ditalia
Diamant- und Edelsteinbörse Idar-Oberstein
Diamant-Club Wien
Diamantclub van Antwerpen CVBA
Diamond Bourse of Southeast United States
Diamond Chamber of Russia
Diamond Club West Coast Inc.
Diamond Dealers Club
Diamond Exchange of Singapore
Diamond Trade Precious Stones Association
Diamond Dealers Club of South Africa
Hong Kong Diamond Bourse Ltd.
The Israel Diamond Exchange Ltd.
The Israel Precious Stones & Diamonds
The London Diamond Bourse & Club
The New Israel Club for Commerce in Diamond
Tokyo Diamond Exchange Inc.
Vereniging Beurs voor den Diamanthandel
Vrije Diamanhandel NV
Najbardziej znane biura maklerskie pośredniczące w kupnie-sprzedaży surowych diamentów:
Bonas Company Ltd
H. Goldie International Diamond Brokers
I. Henning Company Ltd
W. Nagel International Diamond Brokers
Nie warto ulegać emocjom, bo jak twierdzi Rafał Pogłodziński, towaroznawca kamieni w firmie jubilerskiej W. Kruk, w wypadku brylantów okazje się nie trafiają. - Okazja oznacza to, że kupujemy coś innego, niż chcieliśmy.
Podstawą wyceny brylantów jest publikowany co miesiąc Rapaport Diamond Report.
- Notowania te śledzę od ponad pięciu lat i ani razu nie zdarzyło się, by ceny spadły. Wręcz przeciwnie - ceny rosną rocznie o kilka procent - mówi Rafał Pogłodziński. Przyznaje jednak, że w Polsce jest odwrotnie, brylanty są u nas tańsze o 30-40 proc. niż przed kilkoma miesiącami. - Rynek hurtowy rośnie, a cenom kamieni szlachetnych w Polsce sprzyja kurs złotego i niższe marże - tłumaczy towaroznawca. - Jeszcze pół roku temu półkaratowy brylant kosztował 10-11 tys. zł, a dzisiaj taki sam można kupić za 6 tys. zł.
Podstawową miarą wielkości brylantu jest karat. Zdaniem Rafała Pogłodzińskiego, kamień tej wielkości jest najlepszą lokatą. - Jeżeli kamień ma dobre parametry, to problemów z jego sprzedażą nie będzie - zapewnia. Podkreśla też, że najdroższe są brylanty szlifowane współcześnie. Stosowany od połowy lat 50. szlif musi mieć 57 faset. Każdy inny, tzw. przejściowy, obniża wartość - tłumaczy.
Wartość kamienia zależy od jego wielkości. A różnice mogą być ogromne. - Ceny rosną nieproporcjonalnie do wielkości. Kamień, który ma 0,29 karata, kosztuje 2 tys. zł, ale o wadze 0,3, czyli minimalnie większy, już 4 tys. zł. Z kolei jeden karat jest wart nie trzy razy tyle, ale 30 tys. zł - twierdzi Rafał Pogłodziński.
Według Rapaporta, prawdziwe brylanty zaczynają się od 0,3 karata. Ich wycena oparta jest o tzw. 4C czyli: carat (masa), clarity (czystość), colour (barwa) i cut (szlif). Różnice np. w barwie są jednak niedostrzegalne gołym okiem.
- Brylant w najlepszej barwie D może być aż 70 proc. droższy od kamienia w barwie J, czyli najsłabszej, mimo że oba mają taką samą wagę i szlif - twierdzi specjalista. Radzi więc kupować kamienie u sprawdzonych sprzedawców, z certyfikatem. Od 2000 r. każdy kamień oznaczony jest też numerem identyfikacyjnym, który jest jednak nie do odnalezienia przez laika.
Według Rapaport Diamond Report, w ciągu ostatnich sześciu lat brylanty zdrożały o jedną trzecią. Zdaniem analityków, cena tych kamieni będzie dalej rosła o co najmniej 5 proc. rocznie. Najlepiej inwestować w kamienie najrzadsze, a więc o wysokiej czystości, barwie i masie od 0,5 do 1 karata, bo ich zasoby maleją. Ceny mniejszych są stabilne ze względu na sporą podaż.
Aktualne wartości brylantów na rynku międzynarodowym podawane są na stronach internetowych firmy De Beers, która kontroluje 95 proc. światowego handlu nimi. W Polsce są publikowane m.in. na internetowej stronie www.a.j.diament.org.
Inwestycja w brylanty nie musi jednak oznaczać tylko kupna kamieni. Można także zainwestować w akcje kopalni. W DI BRE Banku nie ma dolnego progu inwestycji, choć analitycy uważają, że w zależności od rynku warto ją rozpoczynać z sumą od 10 tys. euro lub dolarów. Mniejsze kwoty mogą zjeść prowizje, które zaczynają się od 0,7 proc., ale wynoszą nie mniej niż 70 euro lub dolarów, a dopiero przy większych kwotach są negocjowane.
Jacek Szczepański, odpowiadający za rynki zagraniczne w DI BRE Banku zapewnia, że zainteresowani mogą liczyć na opracowania analityczne zagranicznych partnerów biura. Natomiast w Erste Securities trzeba dysponować równowartością 100 tys. zł w walucie obcej, a prowizje są negocjowane. - Inwestować można nie tylko w akcje, ale także bezpośrednio w surowce, kupując kontrakty terminowe lub opcje na nie - mówi Arkadiusz Jaskólski, szef zespołu rynków zagranicznych w Erste Securities. Wystarczy więc tylko podjąć decyzje, bo ograniczeń nie ma. zz
Statystyka
120 mln karatów - tyle rocznie wydobywa się surowych diamentów, odpowiada to wadze 24 ton
2 mld USD - wynosi roczny koszt wydobycia
7 mld USD - uzyskuje się ze sprzedaży tych kamieni
50 mld USD - tyle zapłacą za kamienie w biżuterii przyszli klienci
Największe giełdy diamentowe
Antwerpsche Diamantkring CV
Bangkok Diamonds and Precious Stones
Beurs Voor Diamanthandel CV
Bharat Diamond Bourse
Borsa Diamanti Ditalia
Diamant- und Edelsteinbörse Idar-Oberstein
Diamant-Club Wien
Diamantclub van Antwerpen CVBA
Diamond Bourse of Southeast United States
Diamond Chamber of Russia
Diamond Club West Coast Inc.
Diamond Dealers Club
Diamond Exchange of Singapore
Diamond Trade Precious Stones Association
Diamond Dealers Club of South Africa
Hong Kong Diamond Bourse Ltd.
The Israel Diamond Exchange Ltd.
The Israel Precious Stones & Diamonds
The London Diamond Bourse & Club
The New Israel Club for Commerce in Diamond
Tokyo Diamond Exchange Inc.
Vereniging Beurs voor den Diamanthandel
Vrije Diamanhandel NV
Najbardziej znane biura maklerskie pośredniczące w kupnie-sprzedaży surowych diamentów:
Bonas Company Ltd
H. Goldie International Diamond Brokers
I. Henning Company Ltd
W. Nagel International Diamond Brokers